Holizm społeczny

Człowiek otyły zajmuje w społeczeństwie podobne miejsce jak alkoholik. Jeden i drugi zazwyczaj jest wykluczony przez otoczenie. Pozbawieni empatii ludzie klasyfikują wszystkich na podstawie tego, co widzą. Nadwaga często przeszkadza w zachowaniu pełnej higieny, sprawia, że niewolnik kilogramów bardziej się poci, jest mniej atrakcyjny i niekoniecznie cieszy oko swoim wyglądem. Ludzie idą na skróty, wolą to, co piękne i higieniczne. Szkoda im czasu na poznawanie wnętrza drugiej osoby, dlatego z biegu usuwają ze swojego otoczenia każdego, kto nie pasuje do ich wizualnego ideału…
Dzieci od najmłodszych lat podświadomie są bombardowane komunikatami, że otyły człowiek to ktoś, kogo należy odbierać negatywnie. W bajkach gruby człowiek jest zazwyczaj uosobieniem czarnego charakteru.
Stąd też wielu otyłych to ludzie samotni, zamknięci w sobie. Niejedna krzywda, jakiej doświadczyli ze strony społeczeństwa, sprawiła, że z dystansem podchodzą do obcych, rzadko nawiązują nowe znajomości a już na pewno nie próbują pierwsi wyciągać do kogokolwiek ręki.
Społeczeństwo gardzi tymi, którzy odstają od ustalonej przez nie normy. Alkoholicy i ludzie otyli postrzegani są jako słabi, pozbawieni ambicji i niekonsekwentni.
Bareja w jednym ze swoich filmów pokazał stereotyp alkoholika, jako złodzieja. Pamiętam te słowa: „pijak i złodziej, bo każdy pijak to złodziej”… Tu by można to sparafrazować: „grubas i brudas, bo każdy grubas to brudas…”